piątek, 29 listopada 2013

Rozdział 1 "Przykre wspomnienia"

Dziewczyna po imieniu Violetta siedziała na parapecie w pokoju w Buenos-Aires. Mimo tego że była godzina 02:00 nie miała ochoty spać, myślała o wakacjach, z których przed chwilą wróciła, a także o tym jak bardzo ją one zmieniły. Te dwa miesiące na pewno nie były dla niej wesołe, podczas nich była nie szczęśliwa, rozstanie z przyjaciółmi nie było tego największym powodem, lecz pewien chłopak, który skradł jej serce.
Drogi Pamiętniku!
Z tej strony Violetta, pamiętasz mnie jeszcze? Przez te dwa miesiące nieobecności mogłeś mnie już zapomnieć... A to wszystko dlatego, że cały swój czas poświęcałam chłopakowi, poznanemu przez wakacje. Teraz wiem że wolałabym go w ogóle nie spotkać, zranił mnie... Bardzo zranił... Nie wiem co zrobić, najchętniej wyskoczyłabym przez okno, albo wzięła żyletkę i się pocięła. Chciałabym o nim zapomnieć, ale nie sądzę, że kiedykolwiek się uda, na prawdę bardzo go kochałam i myślałam, że już zawsze będziemy razem... Jaka ja byłam naiwna! Na razie kończę, może jeszcze później coś napiszę, jeśli nie postanowię ze sobą skończyć...

Violetta nadal siedziała na parapecie i zastanawiała się dlaczego to właśnie ona. Dlaczego to zrobił, chciał ją wykorzystać, przestała mu się podobać, a może robi tak z każdą nowo poznaną dziewczyną? To pytanie ciągle męczyło dziewczynę, marzyła o tym, aby zapomnieć o tych wakacjach, lecz wiedziała, że szybko nie wybije sobie ich z głowy, a przede wszystkim chłopaka przez którego teraz tak strasznie cierpiała. Z oczu Violetty zaczęły spływać łzy, starała się je powstrzymać, lecz po chwili przestała, bo wiedziała, że i tak tego nie uniknie. Po jej policzkach nie spływały już nieliczne łzy tylko mnóstwo, mnóstwo słonych łez. Chciałaby aby był teraz przy niej ktoś kto by ją pocieszył, wsparł, przytulił w tych trudnych dla niej chwilach... Wiedziała że na razie nie chce mieć chłopaka, bo wiedziała że kolejnej zdrady, kłamstwa by nie przeżyła. Dzisiaj musiała iść do szkoły, na co nie miała najmniejszej ochoty, ponieważ wiedziała że to jest jednoznacznie z ponownym spotkaniem Leona i przyjaciół, chciała wreszcie się z nimi zobaczyć, ale była pewna, że nie wytrzymałaby pytań z ich strony tupu, dlaczego jesteś taka smutna, lub jak było na wakacjach. Nie chciała o tym cały czas myśleć, więc położyła się spać.

_________________________________________

Ta daaaa! Pierwszy rozdział za mną :D I jak? Może być? Wiem trochę krótki, ale dopiero się rozkręcam xD
Bay bay :*****


1 komentarz: